Biznes i rekrutacja, Rozwój osobisty

Co robić po kiepskich studiach? Odczarowujemy najgorsze kierunki na polskich uczelniach.

Według rankingu Urzędów Pracy, bezrobotni po szkołach wyższych, to głównie studenci kierunków humanistycznych, takich jak politologia, socjologia i filozofia. Serwis dziennik.pl przekonuje również, że nie brakuje bezrobotnych po filologii polskiej i europeistyce. Co zatem zrobić by po pięciu latach studiowania, zderzenie z rzeczywistością było jak najmniej bolesne?

Na wstępie ustalmy sobie kilka faktów. Po pierwsze, nie każdy odnajdzie się na uczelni technicznej, nie każdy też czuje u siebie powołanie do wykonywania tak prestiżowego zawodu, jakim jest lekarz czy prawnik. Z drugiej strony, ambitni absolwenci szkół średnich, którzy nie mają zdolności matematycznych, mają prawo do studiowania (szkoła zawodowa nie zawsze jest satysfakcjonująca). Co więc zrobić, żeby po studiach humanistycznych nie wylądować u progu Urzędu Pracy? Jest na to kilka sprawdzonych sposobów.
IMG_1312

1. Jeżeli masz możliwość, wybierz specjalizację.

Najlepiej taką, która da Ci konkretny zawód i zwiększy perspektywę zatrudnienia. Studiując np. socjologię, na niektórych uczelniach możesz wybrać specjalizację: badania społeczne/badania marketingowe, po której masz szansę uzyskać zatrudnienie w instytutach badawczych. Podobnie sytuacja wygląda na kierunkach politologicznych. Większość uczelni oferuje co najmniej kilka specjalizacji, w tym np. administrację samorządową, idealną dla osób, które widzą swoją przyszłość np. w urzędzie.

2. Dokształcaj się w innej dziedzinie

Jeżeli zdajesz sobie sprawę, że kierunek, który studiujesz jest mało perspektywiczny, to zainwestuj w dodatkowe szkolenia i kursy (wiele z nich jest bezpłatnych lub częściowo dofinansowywanych z UE). Taka dodatkowa edukacja może być zupełnie różna od kierunku twoich studiów. Poszerz swoje horyzonty, zrób coś ciekawego. Jeżeli studiujesz politologię, a np. czujesz w sobie duszę artysty, zapisz się na kurs florystyczny. Kto wie, może w przyszłości otworzysz własną kwiaciarnię, albo będziesz tworzyć przepiękne bukiety ślubne. Sama na studiach poznałam świetną dziewczynę, która równolegle robiła kurs kosmetyczny. Okazało się to świetnym posunięciem. Po zakończonym ostatnim roku, gdy nie mogła znaleźć pracy po studiach humanistycznych, zaczęła zajmować się szeroko pojmowaną kosmetyką dłoni i paznokci. Dziś prowadzi świetnie prosperujący salon kosmetycznym. Można? Pewnie, że można!

3.Zdobądź doświadczenie już na studiach.

Gdy studiujesz wieczorowo lub zaocznie, sprawa jest dość prosta, masz sporo czasu na to aby łączyć pracę ze studiami. Nieco trudniej mają studenci dzienni, jednak i w takim trybie można podjąć zatrudnienie. Jestem tego doskonałym przykładem, jak również rzesza moich znajomych ze studenckich lat. Pracowałam między innymi jako hostessa, animator zabaw dziecięcych,ankieter oraz sprzedawca (stacjonarny i telefoniczny). Wszystkie te doświadczenia są dla mnie bardzo cenne, najbardziej jednak w moim przypadku, zaprocentowały te związane ze sprzedażą. Pamiętaj również, że prócz bardzo cennego doświadczenia, zdobywasz również kontakty, a te w świecie zawodowym są na wagę złota. Jeżeli szukasz pracy w okresie studiowania, wybieraj firmy z perspektywą na awans. Mam wielu znajomych, którzy zaczynali swoją karierę w różnych sieciówkach, a teraz pracują tam na stanowiskach kierowniczych niższego lub wyższego szczebla. Podsumowując, praca na studiach się opłaca, a doświadczenie bywa cenniejsze niż zdobyta wiedza.

Jeżeli stoisz przed wyborem kierunku studiów i tak się składa, że nie interesuje Cię medycyna, elektrotechnika, a nawet architektura, kochasz za to filozofię lub kulturoznawstwo, to śmiało studiuj to, co sprawia Ci radość, pamiętaj jednak o planie B i już dzisiaj skonkretyzuj swoją ścieżkę kariery. Obierz sobie kurs i wypłyń na szerokie wody ale zabierz ze sobą koło ratunkowe:)