Praca, Rekrutacja

Gdzie podziali się pracownicy? Czyli wpływ programu 500+ na rynek pracy w Polsce.

Rynek pracy w ostatnim czasie przechodzi prawdziwą rewolucję. Pracodawcy mają problem ze znalezieniem pracowników, nie tylko tych niższego szczebla i pracowników fizycznych, ale również specjalistów i kadrę kierowniczą. Na co dzień współpracując z Urzędami Pracy, zauważyłam, że również te instytucje odnotowały spadek osób bezrobotnych-poszukujących zatrudnienia. Krótko mówiąc, rekruter nie ma łatwo:)

Czy pracownicy rezygnują z zatrudnienia ze względu na uzyskane świadczenia?

Z badania przeprowadzonego przez Millward Brown wynika, że jedynie 1,5% pracujących Polaków rozważa możliwość rezygnacji z pracy, ze względu na uzyskanie swiadczenia 500+. Wynik procentowy jest niewielki, ale w przeliczeniu na liczbę pracowników, okazuje się, że taką decyzję rozważa 240 tysięcy osób. To już sporo, zwłaszcza biorąc pod uwagę poszczególne regiony Polski. Jak wynika z przeprowadzonego badania, problem z rekrutacją pracowników mogą mieć średnie i małe przedsiębiorstwa, zatrudniające w branżach przemysłowych i w handlu. Jak podaje Millward Brown, część osób mogła się również nie przyznać do tego, że dodatkowe pieniądze mogą być dla nich impulsem do rezygnacji ze świadczenia pracy1.

Bezrobotni coraz częściej nie podejmują zatrudnienia.

stockings-1816094_960_720

Pamiętam czasy, gdy w Urzędach Pracy było więcej poszukujących pracy, niż ofert z zatrudnieniem. Dzisiaj oczywiście bezrobotni są, ale bez chęci do podjęcia zatrudnienia. Kilka razy w miesiącu spotykam się z Kandydatami rekomendowanymi przez Urzędy Pracy w Polsce. Zazwyczaj te spotkania mają niską efektywność. Kandydaci nie kryją się z tym, że nie opłaca im się pracować/nie chce im się pracować, a na spotkanie przyszli bo kazała im Pani z urzędu. Zdarzają się i takie osobniki, które mówią wprost, że bardziej im się opłaca pobierać wszystkie świadczenia finansowe od Państwa, niż męczyć się przez 8h w pracy.

Czy warto rezygnować z pracy na rzecz świadczeń?

Rozumiem, że perspektywa pobierania świadczeń finansowych i spędzania całego swojego czasu z rodziną, może być dla wielu osób kusząca. Zwłaszcza jak do pracy trzeba dojeżdząć po kilkanaście kilometrów, wstawać o świcie i wracać po zmroku gdy dzieci już śpią. Wszystko ma jednak swoje mocne i słabe strony.

Rezygnacja z pracy lub jej brak przez dłuższy czas może być bardzo negatywne w skutkach dla pracownika. Po pierwsze kiedyś może nastać taki moment, że swiadczenia się skończą lub zostaną ograniczone. Trzeba będzie wrócić do pracy. Poszukiwanie ztarudnienia, po długiej nieobecności na rynku pracy jest trudne. Pracy szuka się znacznie dłużej, a sznase na jej znalezienie są mniejsze.

Po drugie, mniej przepracowanych lat, oznacza niższą emeryturę, która i tak w naszym kraju nie jest jakoś szokująco wysoka:).

Po trzecie, praca daje nam nie tylko korzyści finansowe ale i społeczne. Dzięki niej mamy możliwość poznawania nowych ludzi i ich zainteresowań. Rozwijamy się, rozwiązujemy problemy i uczymy się nowych rzeczy. Te wszystkie doświadczenia budują nasza pewność siebie, które przekłada się również na życie prywatne.
man-1459246_960_720
Oczywiśnie nie można powiedzieć jednoznacznie, że program 500+ popsuł rynek pracy, ale z pewnością na niego oddziaływuje. Na obecną sytuację wpływ mają tez inne czynniki, takie jak np. praca za granicą, czy wchodzenie na rynek osób z niżu demograficznego. Rynek pracy jest trochę jak domino, naruszenie jednego elementu, wpływa na pozostałe części tej „budowli”.